piątek, 22 marca 2013

lalki

Dostałam od koleżanki dwie leciwe, porzucone i kompletnie gołe lalki. Ostatni raz ubranka dla lalek dziergałam jak miałam 6 lat...:) Od tego się wszystko zaczęło - od szydełka mojej Babci. To ona zaraziła mnie tym szaleństwem, pewnego upalnego lata tuż przed żniwami, kiedy jeszcze był czas na nudę. 

Tę moją laleczkę, najpierwszą, w ubranku dzierganym moją sześcioletnią ręką mam do tej pory:)

A to już teraźniejszość:)






2 komentarze:

kolorki pisze...

Ale fajne:) A dla Małej też takie dziergałaś???

Ewa pisze...

Super ubranka - właśnie jestem też na tym etapie stroje dla lalek !