wtorek, 19 marca 2013

skończony

Skończyłam jakiś czas temu tylko nie było czasu sfotografować. Niemniej okropnie mi się dłużyła już ta dłubanka zwłaszcza, że w planach miałam naukę zupełnie innej techniki dłubania;)




Mam już dwa obrusy na mój średniej wielkości stolik i na razie od szydełka zamierzam odpocząć. Pewnie do czasu najbliższej podróży, bo w drodze czy w poczekalni najlepiej mi się czas zabija właśnie na szydełku.
Zabieram się za igłę:)
Chociaż nie - przed igłą pokażę jeszcze jedno dziergadło szydełkowe, ale malutkie.

7 komentarzy:

Myszkimama pisze...

O rajusiu, aleś się napracowała! Ale za to jaki efekt!

kachazet pisze...

O jaka piękna ta serweta! No, po prostu obłędna!

Kasia pisze...

Cudo ! Wzór przepiękny - ilość pikotek porażająca :-) Jak ja nie lubię ich robić...
Cudne obrusy :-)
Pozdrawiam serdecznie.

Dominika Bojarczuk pisze...

Fantastyczna! Uwielbiam takie serwety!

Dorothea pisze...

Ja się powtórzę - fantastyczna! Roboty po cholerze, ale efekt powalający, miszczyni:)

Elżbieta pisze...

Piękna praca, na pewno pracochłonna przy chowaniu nitek i łączeniu elementów, ale warto było, cudna serweta!

*gooocha* pisze...

Coś pięknego!