czwartek, 1 stycznia 2015

komin bez narzędzi :)

Ponieważ bardzo lubię poznawać nowe techniki tę musiałam poznać natychmiast. Dzierganie bez użycia drutów czy szydełka, na samych palcach i przedramionach.
Tutka wypuścił Drops a ja zobaczyłam go kilka dni temu na Facebooku i po prostu rzuciłam wszystkie zaczęte prace i rozpoczęłam produkcję grubej włóczki.


I to jest najdłuższa i najbardziej pracochłonna część powstawania owego dzieła końcowego, czyli w moim przypadku - komina. Zużyłam dwa motki włóczki Magic i zajęło mi to trzy wieczory. Robi się fajnie ale monotonnie i jednak ma się zajęte ręce - nie można ot tak sobie odłożyć robótki na chwilę by zrobić herbaty. Trzeba iść po tę herbatę albo z całym tym majdanem na palcach albo zdjąć go na jakiś przyrząd pomocniczy, ja używałam do tego bardzo rzadkiego grzebienia.


Potem, kiedy włóczka jest już gotowa, cała robota trwa trzy minuty.





Komin wyszedł bardzo puszysty, obfity. Jeszcze nie wypróbowałam go na mrozie ale myślę, że będzie bardzo ciepły.

4 komentarze:

Kasia J. pisze...

Wspaniały komin :-)
Pozdrawiam serdecznie.

Anna pisze...

a jak wykonać tę grubą włóczkę?

moa pisze...

tu jest tutorial:
https://www.facebook.com/video.php?v=10152942122912840

Anmiodzik pisze...

wygląda tak pięknie.. i tak prosto zarazem! Kolory mnie zachwycają!