sobota, 7 marca 2015

sweter

Robiłam go na raty od zeszłej zimy. Dokładnie wiedziałam jaki ma być - zakrywający tyłek, prosty, ciepły, rozpinany, z kieszeniami, z golfem. Taki, który będę mogła nosić też wiosną. Nie pamiętam już gdzie podpatrzyłam (a podpatrzyłam) te ściągaczowe wstawki ale są genialne. Z tyłu, na samym środku też jest taki ściągaczowy pas. Sprawiają one, że sweter - leciutko pasowany w pasie - idealnie dopasowuje się do sylwetki.

Pierwszy raz robiłam wpuszczane kieszenie i pierwszy raz  wrabiane od góry rękawy - świetna sprawa. Cały sweter ma zszyte jedynie ramiona, resztę robiłam w jednym kawałku. 

Już go lubię choć za nic nie potrafię dobrze sfotografować :)








5 komentarzy:

Małgosia pisze...

Fajny sweter, taki uniwersalny fason dobrze mieć w swojej szafie. Kolorki bardzo sympatyczne :)))

Kasia J. pisze...

Wspaniały! Cudne kolory i doskonały fason :-) Bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam serdecznie.

milabydgoszcz pisze...

Sweter jest świetny a nawet fantastyczny i tak mi się spodobał że chyba Cię odgapię i zrobię sobie taki sam !!!
Pozdrawiam serdecznie

milabydgoszcz pisze...

PS: nie napisałaś co to za włóczka i ile jej zużyłaś???

annamaria magda pisze...

Piekny sweter, wydaje sie prosty ale wyglada wspaniale i na pewno jest cieply,pozdrawiam