czwartek, 3 lutego 2011

shalom

Skończyłam ze dwa tygodnie temu ale nie miałam kiedy zrobić zdjęć.
Cieszę się, że Was posłuchałam i go nie sprułam, bo ostatecznie dobrze się w nim czuję. Mimo tego niedopiętego przodu:) No cóż, taki fason. Się schudnie trochę na wiosnę, będzie leżał lepiej.
Włóczka to oczywiście Magic - co ja poradzę, że bardzo mi przypadła do gustu?:) Najbardziej podoba mi się w niej to, że pasuje kolorystycznie do wielu rzeczy, mogę więc kombinować różne połączenia i każde z nich jest fajne.


Zdjęcia na ludziu są, żeby wrzasku nie było:))) Ale nieco oszukane, bo ludź makabrycznie poprzeziębiany - zasmarkanym nochem nie ma się co chwalić a i zarazić nikogo bym nie chciała;))


22 komentarze:

Violet pisze...

Widze wysyp Shalomów, musze i ja się wziąć za niego w końcu, choc trochę się boje tych oczek przekręcanych od tyłu.
I widziałam wersje zapinane, może da się takowy zrobić?

Twój wyszedł fajowo i pasuje do Ciebie:)
pozdrówki

Frasia pisze...

Śliczny wyszedł! Dobrze, że go nie sprułaś, a do tych rozpiętych przodów myślę, że szybko się przyzwyczaisz :). Też kiedyś chciałam zrobić sobie Shalom'a ale jakoś nie mogłam dobrać odpowiedniej włóczki, a przeliczać mi się nie chciało :(. Może kiedyś :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Dorothea pisze...

Ale chuda glizda, noooooooo...
I zaś mię zazdrość pożre.
A zarazić nie chciałaś - a i tak zaraziłaś, teraz ja zdycham!

Ładny.
No ładny, co ja poradzę...:)

anust pisze...

No przepiękny, ja tez jeden mam niedopinany-bez rekawów, drugi zapinany na całej długości-oba lubiem ale taki też bym mogła jeszcze mnieć:)))a kiedy uciekamy na koniecswiata???:)

BogaczKa pisze...

Superowy wyszedł shalomek!
Mam go także w planach, jak wieeele innych rzeczy :)))

Lucynka pisze...

No i bardzo fajny Ci wyszedł szalomek,dobrze,że go nie sprułaś:)
A powiedz mi moja kochana,z czego chcesz chudnąć?:)

tabajka pisze...

Violet - powiem Ci w sekrecie, że ja nie skumałam tych oczek przekręconych z tyłu. Jak je robiłam według instrukcji to wychodziły całkiem normalne, a jak po swojemu to wyszło jak wyszło:)))

Frasiu - ja mam okropny problem z przeliczaniem oczek. I za małe doświadczenie:)
Znalazłam trzy różne wzory i robiłam z wszystkich trzech jednocześnie;) Z jednego maksymalną, większą ilość oczek, z drugiego tył - bo dodałam na plecach 8 rzędów ekstra, z trzeciego pasowanie.

Doroć - chuda glizda? Łżesz jak nie wiem ale za to kochana jesteś:))

Anust - ja to bym mogła choćby jutro uciekać tak mięu wnerwiają obecne okoliczności. Nawet se walizeczkę na drutki zanabyłam, bo drutki to podstawa co nie? Ale trza czekać do czerwca, tak mówią te ważne;))

Bogaczko - no właśnie - plany, plany...:))) ja też mam mnóstwo:) czekam na Twój magiczny sweterek niecierpliwie, bom fanka Magica:)

Lucynko - następna kochana:)) już ja tam wiem, każda kobita wie! z czego;)

Kankanka pisze...

Och Tabajko - ten Twój to piękniaście wyszedł!!!! Do tej pory widziałam jednokolorowe, ale przyznać muszę ten ma szyk i kolor!
Rozpinany jest cacy, zapinany byłby takim zwykłym sweterkiem.

Oczywiście, że kłamią (nawet z wdziękiem poprzedniczki)... grube masz łokcie, kochana tak się zapuścić to coś niesamowitego!
Musisz więcej drutami machać to ci zeszczupleją :))))....glizda jedna, ze się tak powtórzę....

tabajka pisze...

jedno niewinne, babskie zdanie i już taka afera:))

Kankanko - obiecuję schuść w łokciach za pomocą drutów. solennie!:)

Frasia pisze...

Z trzech wzorów jednocześnie??? Tym większy podziw, że się w tym wszystkim nie pogubiłaś!
Ja też nie znoszę przeliczania, dlatego staram się dobierać włóczkę odpowiedniej grubości, lub dziergam inny rozmiar, tak aby w efekcie końcowym wszystko na mnie pasowało :).
Coraz bardziej mi się ta włóczka podoba, a jakoś do tej pory nie byłam przekonana do melanży :)

ogrodniczka pisze...

A widzisz jaki śliczny i na dodatek jesteś zadowolona:)
Pozdrawiam.

tusen pisze...

super jest, zgrabny taki i bardzo Ci w nim fajnie.
I to zestawienie kolorystyczne bardzo mi się podoba

gocha pisze...

Bardzo ładny

anka480 pisze...

oj przepiękny. Ja też się przymierzam. A napiszesz trochę szczegółow.? Ja kupiam już wywłóczkę i nie taką grubą jak w oryginale...i teraz wydrukowałam sobie wszystko co znalazłam o tym sweterku...może napisz chociaz na jaki rozmiar i od ilu oczek zaczęłaś....napiszesz? Anka

tabajka pisze...

Anka - ja robiłam z Magica (100g - 200m) na drutach nr 6 i głównie według tego wzoru:
http://www.ravelry.com/projects/shadystroll/shalom-cardigan
więc nabrałam 77 oczek. Wyszedł mi rozmiar 38, chyba:) Taki noszę a się mieszczę, więc chyba 38:)

tkaitka pisze...

Zapraszam po odbiór nagrody!

anka480 pisze...

Tabajko!
Dziękuję za odpowiedz. Będę próbować. jeśli chcesz zajrzyj na mój blog. Zobaczysz czy spróbowałam. Pozdrawiam

Malgorzata pisze...

zajedwabiste, że tak się wyrażę

Anonimowy pisze...

Jakoś zapomniałam o tym Twoim blogu, pewnie dlatego, że sama żadnych robótek od dawna nie robię, a dziś weszłam i... No, chcę tylko napisać, że WSZYSTKO śliczne i baaaaardzo mi się podoba!!! :)

moonfairy

Antosia pisze...

Wiesz co, bardzo ladnie Ci w tym magicowym shalomiku, nawet chudnac nie trzeba.

Kamino pisze...

oooo jaki śliczny !

Agnieszkasz123 pisze...

Kardigan śliczny !!!! Bezapelacyjnie mi się podoba ;) Pozdrawiam.

www.mojedzierganehobby.bloog.pl